Dwaj chłopcy wykopali w ogródku Ferrari!
1 Flares 1 Flares ×

Chyba każdy z nas marzył o tym, aby pewnego razu znaleźć skarb. Nie wiem jak inni, ale ja nawet wziąłem udział w kilku podwórkowych ekspedycjach, które zakończyły się całkowitą klapą. Zazdroszczę więc z całego serca przygodzie jaka spotkała dwóch chłopców – historia znaleziona i podesłana przed Damiana Lewińskiego.

Cała historia miała miejsce w lutym 1978 roku. Miejsce zdarzenia – podwórko w jednej z dzielnic Los Angeles. Pewna rodzina, która właśnie wprowadziła się to tego domu stała się uczestnikiem niesamowitego wydarzenia. Bawiący się na podwórzu bracia odkryli zakopane pod ziemią… Ferrari. Wkrótce okazało się, że to Ferrari Dino 246 GTS (obecnie wyceniane na około 400 tys. dolarów). 

02-burried-ferrari

Samochód był owinięty w ręczniki i ścierki. Widać było, że został przygotowany tak, aby mógł spędzić pod ziemią jakiś czas, dopóki właściciel nie wróci po niego. Ale kto był jago właścicielem i dlaczego ukrył go w ogrodzie?

03-burried-ferrari

Sprawą zajęła się policja. Wkrótce funkcjonariusze odkryli całą prawdę o Ferrari Dino 246 GTS!

Poprzedni właściciel wynajął drobnych przestępców, którzy to mieli utopić samochód w oceanie. Oszust liczył, że będzie mógł się dzięki temu ubiegać o wypłatę ubezpieczenia. Nie przewidział tylko tego, że zostanie sam oszukany. Wynajęci przez niego ludzie postanowili nie pozbywać się samochodu raz na zawsze, ale ukryli go w ogrodzie i chcieli po niego po jakimś czasie wrócić.

04-burried-ferrari

Tajemnica została rozwiązana, a samochód został sprzedany na aukcji i wyremontowany przez nowego właściciela.

Wykopane z ogrodu Ferrari Dino 246 GTS prezentuje się wspaniale i ma na dodatek ciekawą historię.

Historia została znaleziona przez Damiana Lewińskiego.

The following two tabs change content below.
Prywatnie wielki miłośnik czterech kółek, ale pojadę również na dwóch lub trzech. Uważam, że nie ma brzydkich i złych samochodów, ale życie jest zbyt krótkie, by jeździć nudnymi modelami.

15 Comments

  1. ~Rysiek

    Przed latami ,urodzony i dorastajacy w Walbrzychu  mialem do czynienia z wieloma podobnymi przypadkami.Na przyklad przy ulicy Aleja Wyzwolenia za kinem GDK byly schody ktorymi mozna bylo przejsc na ulice Buczka gdzie byl Teatr Lalek.Po lewej stronie rudera domu zarwane stropy przez ktore sterczaly dachy niemieckich samochodow.Dziesiatki ludzi przechodzilo tamtedy a te samochody sterczaly latami.W parku Slowackiego w poblizu tak zwanych Skalek  .( ulica Lotnikow) z kolega Fredkiem odkrylismy wejscie do jakis korytarzy bo obsunela sie skala.W tych na korytarzach bylo i pewnie jeszcze tam stercza wraki samochodow,rowerow i motocykli.Trudno bylo tam oddychac bo panowal jakis smrod.Chyba od tych zbutwialych stert szmat i ubran gnijacych w korytarzach.Na scianach byly napisy achtung i czaszki z piszczelami pod kazdym napisem bylo wejscie do kolejnej studni.te studnie nie mialy dna.Tylko pordzewiale haki i stopnie  po ktorych schodzilismy w dol zeby wejsc do kolejnej komory w tych komorach lezalo mnostwo zbutwialych ubran,ksiazki jakies zeszyty i szkice.Raz wygrzebalismy radiostacje ale zepsuta z korbka.Nizej juz nie moglismy zejsc bo smrod jakby chloru byl nie do zniesienia.Planowalismy z Fredkiem wyprawe nizej ale znalezione maski gazowe albo byly stare albo przez to ze mialy potluczone szkla nie przynosily pozytku.Pozniej Fredek wyjechal do Izraela i po jakims czasie dowiedzialem sie ze zostal pilotem.Zginal na wojnie.Poplakalem sie wtedy bo to byl najlepszy moj kolega z podworka.Teraz gdy od 32 lat mieszkam w Stanach zastanawiam sie nie raz czy ktos odkryl nasza kryjowke bo tak nazywalismy nasze korytarze.Mysle ze zlomiarze mieliby niezly dochod  jezeliby sprzedali te sterty zlomu z naszych podziemnych korytarzy.My z Fredkiem marzylismy ze jak dorosniemy to wyremontujemy sobie ktorys z tych samochodow i pojedziemy na Mazury.Chociaz Fredek wolal nad morze.Ot taka sobie historia dwoch kumpli z Walbrzycha.Spik Fredku w pokoju.To ja twoj kumpel .Rysiek 

    1. ~miłośnik Wałbrzycha

      Mieszkam w Wielkopolsce,a mimo wszystko kocham tamte strony. Przede wszystkim Wałbrzych. Wiesz,że cały czas są tamte schody?
      Pewno dużo jeszcze mógłbyś opowiadać o tamtych czasach i ciekawostkach?
      Chętnie bym posłuchał. A może nawet spisał?
      A w Polsce wszyscy wyśmiewają się z tajemnic Gór Sowich i udają,że nic się nie stało…
      Pozdrawiam!

  2. ~Nawiedzony.

    Żeby wyrejestrować samochód to trzeba go zniszczyć i jeszcze za darmo oddać tablicę rejestracyjną, za którą się zapłaciło. Pokładam nadzieję w Prawie i Sprawiedliwości.

Odpowiedz na „~kompadroAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>