Fiat S76 Record – Bestia z Turynu
0 Flares 0 Flares ×

W 1911 roku Fabbrica Italiana di Automobili Torino postanowiła agresywnie zaznaczyć swoją obecność na motoryzacyjnej mapie stwarzając „bestię z Turynu”. Fiat S76 powstał w jednym tylko celu. Miał upokorzyć firmę Benz & Cie., do której należał rekord prędkości.

Jest rok 1909. Europa jeszcze nie wie, że stoi na krawędzi największego konfliktu zbrojnego od czasów wojen napoleońskich. Automobile pojawiły się na ulicach stosunkowo niedawno, a ich producentom nawet się nie śniło, że już za kilka lat będę musieli przestawić swoją produkcje na potrzeby wojskowe. Stosunkowo młode jeszcze marki uczestniczą zresztą w o wiele ważniejszych bitwach. Bitwach, dzięki którym udowodniają swoją wielkość, wartość i jakość. Walki te rozgrywają się na torach wyścigowych i trasach rajdowych.

Wojna włosko-niemiecka

Właśnie w pierwszej dekadzie XX wieku pojawił się Blitzen Benz wyprodukowany przez firmę Benz & Cie. W sumie powstało sześć sztuk tego potwora. Bolid był uzbrojony w silnik o pojemności 21,5 litra, który generował 200 KM. Napęd przekazywany był za pomocą podwójnego łańcucha i czterobiegowej skrzyni przekładniowej. Nadwozie zostało tak przygotowane, aby opory powietrza były jak najmniejsze.

Blitzen Benz

W dniu 9 listopada 1909 roku Blitzen Benz ustanawia nowy rekord prędkości. Na włoskim torze Brooklands francuski kierowca Victor Hémery przejeżdzą testowy kilometr ze średnią prędkość na poziomie 202,7 km/h.

Z rekordami najczęściej bywa tak, że prowokują innych do ich pobijania. Ten sprowokował włoskiego producenta, który właśnie osiągał pierwsze globalne sukcesy na rynku motoryzacyjnym. Fiat S76 został zbudowany w 1911 roku, a jego jedynym zadaniem było pokonanie prędkości ustanowionej przez ekipę z Niemiec. Pod potężną maską włoskiego monstrum został ukryty silnik o pojemności 28,3 litra, którego moc wynosiła 290 KM. Dwublokowy motor miał zaledwie cztery cylindry, a każdy z nich był „obsługiwany” przez trzy świece zapłonowe. Napęd przekazywany był za pomocą łańcucha i czterobiegowej skrzyni przekładniowej. Za utrzymanie auta na torze odpowiadało resorowe zawieszenie. 

Sportowa inicjacja Fiata S76 nie należała do najszczęśliwszych. W 1911 roku na pętli Brooklands, pilotowany przez Pietro Bordino Fiat S76 osiągnął zaledwie 200 km/h.

Fiat S67

Włosi nie poddają się. W 1912 roku francuski kierowca Arthur Duray na prostym odcinku drogi w belgijskim mieście Ostenda osiąga prędkość maksymalna wynoszącą 225 km/h. Niestety rekord nie zostaje uznany ze względu na braki formalne. Kierowca nie był w stanie powtórzyć tego wyniku w „drodze powrotnej”.

Jak pokazuje historia i w tym przypadku sprawdziło się przysłowie „do trzech razy sztuka”. W kwietniu 1912 roku w Long Island pada długo oczekiwany przez włoskiego producenta rekord. Fiat S76, znany później jako Fiat 300 KM Record osiągnął prędkość na poziomie 290 km/h zyskując przydomek „Bestia z Turynu”.

Nie koniec historii

Po wybuchu pierwszej wojny światowej samochód został rozebrany na części i ukryty, aby inni producenci nie mogli zdobyć rozwiązań technicznych. Jeden z modeli trafił natomiast do rosyjskiego arystokraty Borisa Sukhanova, a po wojnie został wywieziony do Austrii, gdzie został zmodernizowany i brał udział w „Fiat Racing Special”.

W 2003 roku ocalały model został nabyty przez kolekcjonera Duncana Pittaway’a, który to co z niego zostało do Wielkiej Brytanii. Po 10 latach prac maszyna została przywrócona do pierwotnego wyglądu.

001

 002

024

 

The following two tabs change content below.
Prywatnie wielki miłośnik czterech kółek, ale pojadę również na dwóch lub trzech. Uważam, że nie ma brzydkich i złych samochodów, ale życie jest zbyt krótkie, by jeździć nudnymi modelami.

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>