Śrubołazy – ekstremalne pojazdy i tajemnica ZSRR | Taka Historia
0 Flares 0 Flares ×

Jeżeli coś wygląda jakby było zdolne wytrzymać atak bombowy, promieniowanie radioaktywne i epiedemie Eboli, a równocześnie służy do ratowania gatunku ludzkiego to w dziewięciu na dziesięć przypadków jest to pojazd produkcji ZSRR.

O modelu 29061 wiadomo niewiele. Powstał w latach siedemdziesiątych w zakładach ZiŁ, w zakładzie, który istnieje nieprzerwanie od ponad pół wieku.

Wiadomo o nim także, że był częścią rosyjskiego programu kosmicznego. Jego zadaniem nie była jednak podróż na nieznane planety. Powstał by uratować kosmonautów, gdyby ci wylądowali w niedostepnych terenach ówczesnego Związku Radzieckiego.

Aby prześledzić historie powstania pojazdów tego typu trzeba cofnąć się do początku XX wieku. Wtedy to powstała koncepcja pojazdu nazwanego „śrubołaz”. Miał on poruszać się na dwóch śrubach Archimedesa. Ustawione równolegle i kręcące się w przeciwne strony umożliwiają poruszanie się pojazdu do przodu.Oczywiście jazda do przodu to tylko jedna z jego możliwości. Umiejętne sterowanie takim zestawem może z ociężałego ślimaka zrobić terenową baletnicę, której niestraszne są niedostępne dla zwykłych pojazdów terenowych leśne bezdroża.

Od koncepcji do wykonania projektu droga niedaleka. Nietypowy napęd testowany był w USA, Niemczech, w Holandii i we wspomnianym ZSRR.

Holendrom udało się zbudować w 1960 roku prototyp napędzany napędzany dwoma silnikami DAF-a. Napęd przekazywany był przez dwie skrzynie biegów. Oznaczało to w praktyce, że Amphiroll poruszał się za pomocą dwóch zestawów: lewej skrzyni biegów sprzężonej z lewą śrubą i prawej skrzyni biegów sprzężonej z prawą śrubą.

Amphiroll w przeciwieństwie do ZiŁ-29061 nie powstał na użytek armi. Holenderski wynalazek powstał z… miłości do ryb, a dokładnie do ich łowienia. Niejaki J.J. de Bakker miał już dość czekania na odpowiedni poziom wody, aby oddać się swojemu ulubionemu zajęciu. Tak powstał Amphiroll.

Kilka lat później rosjanie rozpoczęli testy swojego ZiŁ-a.

Współczesny pojazd z napędem śrubowym Snowbird6 powstał około 2002 roku. Jego celem była wyprawa do Artyki przez zamarzniętą Cieślinę Beringa. W przypadku tej konstrukcji do śrub Archimedesa dodano standardowe gąsienice. Takie rozwiązanie znacznie ułatwiło poruszanie się pojazdem.

Jak widać śrubołazy nie przyjęły się na skalę masową. Pomimo, że rozwiązanie samo w sobie jest ciekawe, a pojazd jest w stanie pokonać nawet najtrudniejszą przeszkodę terenową strona konstrukcyjna ma wiele do życzenia. W takim pojeździe występują bardzo silne przeciążenia, brak amortyzacji, szybkie zużycie śrub jezdnych. Do tego dochodzą trudności w sterowaniu. Jednym słowem toporne, masywne i paliwożerne.

The following two tabs change content below.
Prywatnie wielki miłośnik czterech kółek, ale pojadę również na dwóch lub trzech. Uważam, że nie ma brzydkich i złych samochodów, ale życie jest zbyt krótkie, by jeździć nudnymi modelami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>