Chevrolet Caprice – ulubieniec policji, krytykowany i „brzydki” | Jeździłbym
0 Flares 0 Flares ×

Jest uznawany za kwintesencję amerykańskiego stylu, wystąpił w setkach filmów i seriali, jest ulubieńcem tunerów, policjantów i taksówkarzy. Dzisiaj zajmiemy się jednak najbardziej znienawidzoną w swoim czasie wersją, która od lat szalenie mi się podoba będąc na mojej liście „must have”.

Tego Chevroleta widziałem w Krakowie już kilka razy, ale do tej pory nie udało mi się go uchwycić. Niestety nie doczekałem się na właściciela…

Chevrolet Caprice był jednym z najbardziej popularnych modeli lat sześćdziesiątych oraz początku siedemdziesiątych. Nawet jeżeli motoryzacją interesujecie się tak jak ja piłką nożną to powinniście chociaż raz zobaczyć ten samochód w filmie lub serialu. Był on bowiem bardzo często używany przez policję, agencję rządowe lub taksówkarzy, co od czasu do czasu było odzwierciedlane także w produkcjach filmowych.

Przyłapana przeze mnie czwarta generacja była produkowana od 1991 do 1996 roku i jako pierwsza zerwała z ostrymi, prostymi liniami tego modelu. Nowy styl nie został zbyt pozytywnie przyjęty przez „opinie publiczną”, co pokazały kiepskie wyniki sprzedaży. Nie obyło się również bez złośliwości. Co bardziej twórczy Amerykanie porównywali linię Caprice do wyrzuconego na brzeg wieloryba lub odwróconej do góry nogami wanny. Trzeba przyznać, że zmyślnie – chociaż nie do końca sprawiedliwie, szczególnie patrząc, jak ta linia obroniła się przed upływem czasu.

Chevrolet Caprice

Chevrolet Caprice

Pod maską Caprice lądowały silniki V8 o pojemnościach 4.3 l (203 KM), 5.0 l (172 KM), 5.7 l (198 KM/264 KM). Napęd przekazywany jest za pomocą czterobiegowego automatu na koła tylne. W sedanie samochód ma 5438 mm długości, 1956 mm szerokości i 1415 mm wysokości. 

Auto przez lata sprawdziło się podczas służby w amerykańskiej policji i było jednym z bardziej ulubionych modeli mundurowych. Standardowy policyjny sedan wyposażony był w 203- konną V8 o pojemności 4.3 litra. 

Model Caprice był na wyposażeniu amerykańskiej policji od 1986 roku, a jego odwiecznym wrogiem był Ford Crown Victoria. W 1990 roku Chevrolet Caprice ostatecznie zwyciężył nad konkurentem pokonując Forda we wszystkich sześciu kategoriach według których policja ocenia przydatność samochodu do służby. Caprice miał najlepszy sprint do „setki”, najlepszy czas przejazdu na torze testowym, najlepsze hamulce, najwyższą prędkość, był też bardziej ekonomiczny i miał lepszą ergonomię wnętrza. Warto wspomnieć, że Chevrolet jako pierwszy producent zdołał zwyciężyć we wszystkich kategoriach.

Pomimo tego, że Caprice doskonale sprawdzał się podczas służby to wyniki sprzedaży oraz ogólna sytuacja ekonomiczna General Motors sprawiły, że w 1996 roku jego produkcja została zakończona. Swoje „dziesięć groszy” dorzuciły do puli SUV-y, których rosnąca popularność sprawiła, że kupujący odwrócili się od dużych, rodzinnych sedanów.

Model powrócił na rynek dopiero w 1999 roku. Obecnie produkowana jest jego szósta generacja.

Ile kosztuje Caprice z 91′? Na polskim rynku samochodów używanych znalazłem zaledwie cztery modele czwartej generacji. Ceny zaczynają się od 12 tys. zł, a kończą na 29 tys. Wszystko zależy jak zwykle od stanu technicznego i ewentualnych inwestycji, jakie czekają na nowego właściciela. 

The following two tabs change content below.
Prywatnie wielki miłośnik czterech kółek, ale pojadę również na dwóch lub trzech. Uważam, że nie ma brzydkich i złych samochodów, ale życie jest zbyt krótkie, by jeździć nudnymi modelami.

3 Comments

  1. ~Czarek Zegarek

    Wersje 9C1 trudno spotkać z silnikami 4.3… no chyba, że na kampusach studenckich. Większość miała silniki 5.7 LT1 które dostępne były dopiero za dopłatą w cywilnych wersjach i w Impali SS. Wszystkie 6 konkurencji w testach MSP wygrał Caprice jeszcze raz w 1995r i przy okazji opisu tej edycji Caprice raczej warto o tym wspomnieć gdyż 1990 to poprzedni model….

  2. ~maks

    Miałem CC, ale poprzedni model w wersji station wagon. Wspaniałe auto, wyposażone jak dzisiaj chociaż z 1978 roku. Tylne drzwi otwierane na bok i w dół, elektryczna szyba. Trzy kanapy /na 8 osób/, po złożeniu dwóch tylnych płaska powierzchnia do bagażu. Klima, hamulce bębnowe jak brzytwy, ogromny gaźnik i filtr średnicy gara do bigosu. AT nie było idealna, ale spokojnie pracowała. Wszystko w komisie za marne 1000 USD.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>